To wydarzenie przejdzie do historii eksploracji kosmosu. Załoga misji Artemis II pobiła rekord odległości od Ziemi ustanowiony w 1970 roku przez Apollo 13, stając się najdalej oddalonymi ludźmi w historii.
Do przełomu doszło w poniedziałek, 6 kwietnia 2026 roku, na krótko przed rozpoczęciem kluczowego manewru przelotu wokół Księżyca. Astronauci przekroczyli granicę 248 655 mil, czyli ponad 400 tysięcy kilometrów od Ziemi – dystans, który przez ponad pół wieku pozostawał nieosiągnięty dla żadnej załogowej misji. Co więcej, statek Orion kontynuował lot jeszcze dalej, bijąc rekord o kolejne tysiące kilometrów.
Na pokładzie kapsuły znajdowali się Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Jeremy Hansen. W momencie przekroczenia historycznego progu emocje były ogromne – nie tylko ze względu na sam rekord, ale również symboliczny powrót ludzkości w okolice Księżyca po ponad pięciu dekadach przerwy.
Przelot Artemis II wokół Księżyca – kiedy i jak blisko
Kulminacyjnym momentem misji był sześciogodzinny przelot wokół niewidocznej z Ziemi strony Księżyca, który rozpoczął się 6 kwietnia 2026 roku i trwał do późnych godzin tego samego dnia.
Najbliższe podejście do powierzchni Srebrnego Globu nastąpiło w trakcie tego manewru – kapsuła Orion zbliżyła się do Księżyca na około 6 550 kilometrów, osiągając przy tym prędkość przekraczającą 5 000 km/h.
Po wykonaniu kosmicznego „zawrotu” statek obrał kurs powrotny w kierunku Ziemi, gdzie ma dotrzeć po kilku dniach lotu.
Niewidoczna strona Księżyca i widoki, które zapierają dech
Widoki, jakie towarzyszyły astronautom, były absolutnie wyjątkowe. Szczególne wrażenie zrobiła na nich daleka strona Księżyca. Nie można jej zobaczyć z powierzchni naszej planety.
– To, co widzimy teraz gołym okiem z tej odległości, po prostu wykracza poza wszelkie wyobrażenia. Księżyc wypełnia całe okna kapsuły, a szczegóły jego powierzchni są tak wyraźne, że trudno uwierzyć, że patrzymy na coś oddalonego o setki tysięcy kilometrów. Mam nadzieję, że kolejne pokolenia szybko pobiją ten rekord i pójdą jeszcze dalej – mówił w trakcie transmisji radiowej kanadyjski astronauta Jeremy Hansen.
Równie emocjonalne były słowa dowódcy misji, Reid Wiseman, który podkreślił zarówno skalę wydarzenia, jak i jego osobisty wymiar.
– To niesamowite doświadczenie – patrzeć na Ziemię z takiej odległości i jednocześnie mieć świadomość, że jesteśmy częścią historii, która zaczęła się jeszcze w czasach Apollo. Widzimy naszą planetę jako niewielką, kruchą kulę zawieszoną w ogromnej pustce. To daje ogromną perspektywę i przypomina, jak ważne jest to, co robimy – nie tylko dla nauki, ale dla całej ludzkości – powiedział.
Trajektoria free-return i bezpieczny powrót na Ziemię
Misja Artemis II wykorzystała trajektorię swobodnego powrotu, znaną z dramatycznych wydarzeń misji Apollo 13.
To rozwiązanie pozwala statkowi kosmicznemu okrążyć Księżyc i wrócić na Ziemię dzięki oddziaływaniu grawitacyjnemu obu ciał niebieskich, minimalizując zużycie paliwa i zwiększając bezpieczeństwo całej operacji.
Powrót ludzi na Księżyc – początek nowej ery NASA
Nie bez znaczenia jest także symbolika tej misji. Artemis II to pierwszy załogowy lot w kierunku Księżyca od czasu Apollo 17, który zakończył erę programu Apollo w 1972 roku.
Tym razem jednak chodzi o coś więcej niż jednorazowy wyczyn. NASA traktuje Artemis jako fundament długoterminowej obecności człowieka poza Ziemią – z planami kolejnych misji. Te mają doprowadzić do lądowania ludzi w rejonie południowego bieguna Księżyca i budowy infrastruktury umożliwiającej dalszą eksplorację kosmosu.
Powrót kapsuły Orion na Ziemię planowany jest na 10 kwietnia 2026 roku. Wtedy statek ma wodować na Pacyfiku, kończąc testowy, ale niezwykle istotny etap programu Artemis.
Foto: NASA.