Czy to początek końca jednego z najbardziej ambitnych projektów Apple ostatnich lat? Według najnowszych doniesień medialnych firma z Cupertino może stopniowo wygaszać rozwój swojego headsetu mieszanej rzeczywistości, choć jednocześnie wciąż rekrutuje specjalistów do zespołu odpowiedzialnego za tę technologię. Sytuacja wokół Vision Pro staje się coraz bardziej niejednoznaczna.
Urządzenie Apple Vision Pro zadebiutowało na rynku 2 lutego 2024 roku. Od początku było postrzegane jako przełomowy, ale niezwykle kosztowny eksperyment. Cena na poziomie 3499 dolarów oraz stosunkowo wysoka waga sprawiły, że sprzęt nie zdobył masowej popularności.
Szacuje się, że sprzedano około 600 tysięcy egzemplarzy, co przy skali sprzedaży innych produktów Apple – zwłaszcza iPhone’ów – wypada bardzo blado. Firma próbowała jeszcze ożywić zainteresowanie, wprowadzając pod koniec 2025 roku odświeżoną wersję wyposażoną w układ Apple M5. Oferuje lepszą wydajność i wyższe odświeżanie obrazu. Zmieniono również konstrukcję opaski, aby poprawić komfort użytkowania.
Mimo tych ulepszeń cena pozostała bez zmian, a sprzedaż – według doniesień – nie wzrosła. Co więcej, liczba zwrotów urządzenia miała być wyjątkowo wysoka jak na standardy Apple.
Rozpad zespołu Vision Products Group
Według serwisu MacRumors, Apple może stopniowo wycofywać się z Vision Pro. Dziennikarz Mark Gurman z Bloomberg twierdzi, że już w 2025 roku firma rozdzieliła zespół Vision Products Group. Przeniosła jego część do prac nad asystentem Siri, a część do rozwoju nowych okularów inteligentnych.
Według tych informacji decyzja miała być związana ze sceptycznym podejściem do produktu ze strony jednego z kluczowych menedżerów Apple, John Ternus.
Apple nadal zatrudnia – co to oznacza?
Jednocześnie pojawiają się sygnały, które podważają narrację o całkowitym porzuceniu projektu. Apple wciąż publikuje oferty pracy związane z Vision Production Group, co sugeruje, że rozwój technologii nie został całkowicie zatrzymany.
Co istotne, w ogłoszeniach pojawia się informacja, że technologie opracowane dla Vision Pro są rozwijane także z myślą o innych platformach, takich jak iOS czy macOS.
To może oznaczać, że Apple traktuje projekt jako fundament pod przyszłe produkty, nawet jeśli sam headset nie odniósł sukcesu.
Lżejsze okulary zamiast ciężkiego headsetu?
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że Apple nie rezygnuje z rozszerzonej rzeczywistości, ale zmienia kierunek. Zamiast ciężkiego i drogiego headsetu firma może skupić się na opracowaniu lekkich okularów AR. Te będą bardziej przystępne dla masowego odbiorcy.
Na takie urządzenie trzeba będzie jednak jeszcze poczekać – według branżowych spekulacji może minąć kilka lat, zanim trafi ono na rynek.
Największym problemem pozostaje brak jasnej komunikacji ze strony Apple. Sprzeczne doniesienia – z jednej strony o wygaszaniu projektu, z drugiej o trwającej rekrutacji – sprawiają, że trudno jednoznacznie ocenić przyszłość Vision Pro.
Jedno jest pewne: nawet jeśli pierwsza generacja nie spełniła oczekiwań, Apple nie zamierza całkowicie porzucić rynku rzeczywistości rozszerzonej. Pytanie brzmi tylko, kiedy i w jakiej formie wróci do gry.
Foto: Apple.