Starship na Księżycu

Amerykanie opóźniają lot na Księżyc. Wyciekł harmonogram SpaceX

Starship znowu opóźnia powrót ludzi na Księżyc. NASA oficjalnie wciąż mówi o roku 2027, ale wiele wskazuje na to, że ta data jest już martwa. 

Jak ujawnił Politico, do którego trafił wewnętrzny dokument SpaceX, harmonogram prac nad Starshipem — statkiem, który ma posadzić astronautów na powierzchni Srebrnego Globu — wyraźnie przesuwa wszystkie kluczowe testy.

Pojawiają się w nim takie daty:

  • czerwiec 2026 – pierwszy orbitalny test tankowania Starshipa w kosmosie,
  • czerwiec 2027 – bezzałogowe lądowanie Starshipa na Księżycu,
  • wrzesień 2028 – najwcześniejsza możliwa data pierwszego załogowego lądowania.

To pierwszy raz, kiedy SpaceX tak otwarcie potwierdza, że oficjalny harmonogram NASA nie jest możliwy do zrealizowania. Co więcej, firma nie przekazała tych dat agencji. Mają znaleźć się dopiero w „zintegrowanym harmonogramie głównym”, który SpaceX przedstawi w grudniu.

NASA kontra rzeczywistość. Artemis zwalnia jeszcze bardziej

Program Artemis i tak przesuwa się w czasie. Misja Artemis 2, która ma dokonać załogowego przelotu wokół Księżyca, planowana jest obecnie na luty 2026. Artemis 1, czyli pierwszy lot testowy, odbył się w 2022 r. Oznacza to, że tempo misji już teraz jest znacznie niższe niż w czasach Apollo, gdzie kolejne starty dzieliły średnio… cztery i pół miesiąca.

Przesunięcie Artemis 3 na 2028 rok wydłuży tę przerwę do nieco ponad dwóch lat między kolejnymi misjami. To ogromne spowolnienie w porównaniu z ambicjami, jakie NASA deklarowała jeszcze kilka lat temu.

Starship: sukcesy, porażki i potężne wyzwania

Starship – największa rakieta w historii – wkroczył w fazę testów lotnych w 2023 roku. Pierwsze dwa lata były dla niego mieszanką spektakularnych sukcesów i głośnych porażek. W 2025 r. z pięciu startów aż trzy zakończyły się utratą górnego stopnia rakiety.

Końcówka roku przyniosła jednak przełom. Loty wersji Block 2 pokazały, że system zaczyna dojrzewać – SpaceX:

  • złapał booster Super Heavy w locie ramionami wieży „Mechazilla”,
  • wykonał udane miękkie lądowania statku Starship na oceanie,
  • powtórnie wykorzystał boostery Super Heavy.

To ważne kroki, ale… niewystarczające.

Najtrudniejsze testy wciąż przed SpaceX

Aby Starship mógł posadzić astronautów na Księżycu, SpaceX musi bowiem udowodnić, że opanował:

1. Orbitalne tankowanie ciekłego paliwa

To gigantyczne wyzwanie inżynieryjne. Według NASA, aby Starship Lunar Lander zebrał wystarczającą ilość paliwa na lądowanie i powrót, będzie musiał być zatankowany w kosmosie nawet 12 razy.

2. Bezzałogowe lądowanie na Księżycu

Starship musi udowodnić, że potrafi bezpiecznie i precyzyjnie siadać na powierzchni, podnosząc przy tym olbrzymie ilości regolitu, które mogą uszkodzić statek.

3. Integrację z systemem Orion

Po powrocie z powierzchni Księżyca Starship ma połączyć się z kapsułą Orion, która zabierze astronautów na Ziemię. To kolejne kluczowe, trudne i wciąż nietestowane zadanie.

NASA zależna od SpaceX bardziej niż chciała?

Choć zdolność do lądowania i powrotu na Ziemię nie jest kluczowa dla samego Artemis 3, agencja pozostaje całkowicie uzależniona od harmonogramu SpaceX. Jeśli Starship nie będzie gotowy – NASA nie ma alternatywy.

To zresztą już wywołuje nerwowość w agencji. W ostatnich miesiącach jej przedstawiciele otwarcie mówili o „znaczących obawach” dotyczących gotowości Starshipa. Teraz, po ujawnieniu nowych dat, staje się jasne, że Artemis nie poleci zgodnie z planem.

Foto: SpaceX.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.