Amazon Leo

Amazon rzuca wyzwanie Starlinkowi. Zaraz ruszy sieć Leo

Amazon poinformował, że po ostatnim udanym starcie rakiety Atlas V na orbicie znajduje się już 396 satelitów konstelacji Amazon Leo. Ta ma zapewnić globalny internet szerokopasmowy i stać się najpoważniejszym konkurentem dla Starlinka należącego do SpaceX. Pierwsi klienci mają uzyskać dostęp do usługi jeszcze przed końcem 2026 roku.

2 lipca rakieta Atlas V wyniosła na niską orbitę okołoziemską kolejną partię 29 satelitów należących do konstelacji Amazon Leo. To oznacza, że cała sieć liczy już 396 działających jednostek.

Jeszcze do niedawna projekt funkcjonował pod nazwą Project Kuiper, jednak pod koniec 2025 roku Amazon zdecydował się na rebranding i obecnie rozwija go jako Amazon Leo.

Firma podkreśla, że jest gotowa do znaczącego przyspieszenia tempa kolejnych startów. W centrum kosmicznym na Przylądku Canaveral czekają już setki gotowych satelitów, a nowy zakład integracji umożliwi znacznie częstsze misje rakiet Vulcan oraz kolejnych nośników.

Internet z kosmosu dla milionów użytkowników

Amazon Leo od początku powstawał jako bezpośredni konkurent Starlinka. Sieć ma zapewniać szerokopasmowy internet praktycznie na całym świecie, szczególnie w miejscach pozbawionych tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej.

Według zapowiedzi firmy użytkownicy będą mogli wybierać spośród trzech typów terminali odbiorczych, oferujących prędkości pobierania od około 100 Mb/s do nawet 1 Gb/s.

Jeżeli deklarowane parametry znajdą potwierdzenie w praktyce, najwyższy pakiet Amazonu będzie oferował wyższą maksymalną przepustowość niż obecne abonamenty Starlink przeznaczone dla klientów indywidualnych.

Amazon chce również komunikacji satelitarnej dla smartfonów

Ambicje firmy Jeffa Bezosa wykraczają jednak poza klasyczny internet satelitarny.

W kwietniu 2026 roku Amazon ogłosił przejęcie operatora Globalstar za ponad 11,5 miliarda dolarów. To właśnie satelity tej firmy odpowiadają za usługi łączności satelitarnej dostępne w iPhone’ach od serii iPhone 14.

Dzięki tej transakcji Amazon uzyskał dostęp do technologii komunikacji direct-to-device, czyli bezpośredniego połączenia satelitów ze smartfonami bez konieczności korzystania z klasycznych terminali.

Starlink wciąż pozostaje zdecydowanym liderem

Mimo dynamicznego rozwoju Amazon nadal ma przed sobą ogromne wyzwanie. Obecnie konstelacja Starlink liczy około 10 400 aktywnych satelitów, podczas gdy Amazon dysponuje niespełna czterystoma.

Docelowo Amazon planuje umieszczenie na orbicie ponad 7 700 satelitów, choć obecna licencja wydana przez amerykańską Federalną Komisję Łączności (FCC) obejmuje 3 232 jednostki.

Pierwotnie firma miała umieścić połowę tej konstelacji na orbicie do końca lipca 2026 roku. Tego celu nie uda się jednak osiągnąć. Amazon już na początku roku wystąpił o wydłużenie terminu, a FCC zgodziła się na przesunięcie harmonogramu, nakładając jednocześnie dodatkowe warunki dotyczące dalszej realizacji projektu.

Największą niewiadomą pozostają ceny

Amazon nie ujawnił jeszcze cennika swojej usługi. To właśnie koszt abonamentu może okazać się jednym z najważniejszych czynników decydujących o powodzeniu przedsięwzięcia.

Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych podstawowe pakiety Starlink kosztują obecnie do 130 dolarów miesięcznie, a użytkownicy muszą dodatkowo kupić zestaw odbiorczy, którego cena zależy od wybranego planu i lokalizacji.

Europa również znajdzie się w zasięgu

Amazon od pewnego czasu przygotowuje się także do ekspansji na rynki międzynarodowe. Brytyjski regulator telekomunikacyjny Ofcom wydał już firmie licencję umożliwiającą świadczenie satelitarnego internetu mieszkańcom Wielkiej Brytanii.

Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, pierwsze komercyjne usługi Amazon Leo wystartują jeszcze w 2026 roku. Rynek internetu satelitarnego, który do tej pory był niemal całkowicie zdominowany przez Starlinka, może wkrótce doczekać się pierwszego naprawdę silnego konkurenta.

Foto: Amazon.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.