Drożeje chmura obliczeniowa

AI zjada internet, a Ty zapłacisz więcej. Nadchodzą podwyżki w chmurze

Chmura obliczeniowa miała być tańsza, elastyczna i przewidywalna kosztowo. Tymczasem 2026 rok zaczyna się od wyraźnego sygnału ostrzegawczego dla firm korzystających z infrastruktury cloud. 

Niemiecki operator centrów danych Hetzner ogłosił podwyżki cen usług chmurowych, serwerów dedykowanych i storage sięgające nawet 37 procent. Powód? Rosnące koszty sprzętu, infrastruktury oraz gwałtowny wzrost cen pamięci DRAM napędzany boomem na sztuczną inteligencję.

Nowe stawki wejdą w życie 1 kwietnia 2026 roku i obejmą zarówno nowych, jak i obecnych klientów w Europie, USA oraz Singapurze.

Podwyżki nawet o 37%. Co to oznacza w praktyce?

Najmocniej drożeją podstawowe serwery chmurowe, czyli wirtualne maszyny, na których działają strony internetowe, sklepy online, aplikacje mobilne, systemy CRM czy zaplecza SaaS. To właśnie one są fundamentem nowoczesnego internetu — gdy logujesz się do aplikacji, robisz zakupy online albo korzystasz z platformy firmowej, bardzo często działa ona na takim serwerze.

W Niemczech i Finlandii ceny tych usług rosną od 30 do nawet 37 procent. Najtańsza instancja, wykorzystywana często do małych stron, środowisk testowych czy prostych aplikacji, podskoczy z niespełna 3 euro do niemal 4 euro miesięcznie. W przypadku większych konfiguracji — używanych przez rozwijające się startupy, sklepy z dużym ruchem czy systemy obsługujące tysiące użytkowników — wzrosty procentowe są podobne, ale kwotowo oznaczają już wyraźnie większe obciążenie budżetu.

Drożeją także serwery dedykowane, czyli fizyczne maszyny wynajmowane na wyłączność przez jedną firmę. Korzystają z nich m.in. duże sklepy internetowe, platformy streamingowe, firmy przetwarzające duże bazy danych czy projekty wymagające stałej, wysokiej wydajności. Tu podwyżki są nieco mniejsze procentowo, ale w przypadku mocniejszych konfiguracji – zwłaszcza z kartami graficznymi wykorzystywanymi do AI lub obliczeń – różnice w miesięcznych rachunkach stają się już bardzo odczuwalne.

Wzrost obejmuje również tzw. object storage, czyli usługę przechowywania plików w chmurze. To rozwiązanie, na którym mogą działać kopie zapasowe, archiwa zdjęć i wideo, pliki aplikacji mobilnych czy dane użytkowników. W tym przypadku cena bazowa rośnie o około 30 procent.

Krótko mówiąc: drożeją fundamenty, na których zbudowana jest znaczna część współczesnego internetu. A ponieważ wiele firm działa w modelu abonamentowym i opiera swoje produkty właśnie na takich zasobach, wzrost kosztów infrastruktury może w kolejnych miesiącach przełożyć się na ceny usług, z których korzystają klienci końcowi.

AI pożera pamięć świata. DRAM drożeje o 171%

Tłem dla decyzji operatora jest gwałtowny wzrost cen pamięci DRAM. W 2025 roku ceny wzrosły rok do roku o około 171 procent. Powód? Globalny wyścig AI.

Budowa centrów danych pod modele sztucznej inteligencji zwiększyła popyt na pamięci o wysokiej przepustowości (HBM), co ograniczyło dostępność klasycznych modułów DRAM dla rynku serwerowego i konsumenckiego.

Producenci reagują podwyżkami:

  • Samsung podniósł kontraktowe ceny pamięci serwerowej nawet o 60 procent,
  • Dell informował inwestorów o „bezprecedensowych” niedoborach pamięci.

W efekcie rosną koszty infrastruktury – a te są przerzucane na klientów końcowych.

Europa też podnosi ceny

Podwyżki nie ograniczają się do jednego gracza. Francuski dostawca chmury OVHcloud zapowiedział wzrost cen o 5–10 procent między kwietniem a wrześniem 2026 roku. Jednak na tle konkurencji skala zmian w Hetznerze jest zdecydowanie większa.

Co to oznacza dla firm?

Dla startupów, software house’ów i firm SaaS korzystających z taniej infrastruktury w Niemczech czy Finlandii może to oznaczać konieczność aktualizacji modeli kosztowych, renegocjacji umów i presję na podwyżki cen własnych usług. Coraz częściej wraca też temat strategii multi-cloud albo częściowego powrotu do infrastruktury on-premise.

Chmura przestaje być oczywistym sposobem na cięcie kosztów. W dobie boomu AI jej ekonomia zaczyna przypominać tradycyjną infrastrukturę – z pełną wrażliwością na ceny sprzętu i energii.

Czy „cloud-first” nadal ma sens?

Strategia „wszystko do chmury” opierała się na trzech filarach: skalowalności, przewidywalności kosztów i braku inwestycji kapitałowych. Gdy jednak ceny rosną o 30–37 procent w jednym ruchu, przewidywalność zaczyna być iluzją.

Jeśli boom na AI utrzyma tempo, a podaż pamięci i komponentów nie nadąży za popytem, podobne podwyżki mogą stać się nową normą.

A wtedy pytanie nie będzie brzmiało „czy migrować do chmury?”, ale „ile tej chmury naprawdę potrzebujemy?”.

Foto: Grok/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.