Sztuczna inteligencja napędza popyt nie tylko na najnowsze procesory i serwery. Okazuje się, że jednym z beneficjentów boomu na AI jest również technologia, którą wielu uznało już za relikt przeszłości. Magnetyczne taśmy znów zyskują na znaczeniu, a ich sprzedaż rośnie wraz z zapotrzebowaniem na przechowywanie gigantycznych ilości danych.
Jak donosi serwis TechSpot, w pierwszym kwartale 2026 roku dostawy nośników zgodnych ze standardem LTO wzrosły aż o 57 proc. rok do roku. W czasach, gdy centra danych kojarzą się przede wszystkim z dyskami SSD, pamięciami flash i ogromnymi macierzami dyskowymi, tradycyjna taśma magnetyczna okazuje się zaskakująco dobrze dopasowana do nowych realiów.
AI produkuje coraz więcej danych. Trzeba je gdzieś przechowywać
Rozwój dużych modeli językowych i innych systemów AI powoduje gwałtowny wzrost ilości danych, które firmy muszą gromadzić. Dane są potrzebne zarówno do trenowania modeli, jak i ich późniejszego działania, testowania, tworzenia kopii zapasowych czy prowadzenia analiz.
Problem polega na tym, że przechowywanie wszystkich tych informacji na szybkich nośnikach jest bardzo kosztowne. Centra danych zużywają ogromne ilości energii, a ceny infrastruktury potrzebnej do obsługi rosnących zbiorów danych również idą w górę.
Właśnie tutaj pojawia się miejsce dla taśmy magnetycznej.
Taśma nie jest konkurencją dla SSD pod względem szybkości dostępu do danych. Jej przewagą jest natomiast bardzo niski koszt przechowywania dużych ilości informacji, szczególnie wtedy, gdy nie muszą być one dostępne natychmiast.
LTO-10 mieści nawet 100 TB danych
Jednym z najważniejszych standardów wykorzystywanych obecnie w profesjonalnym przechowywaniu danych jest LTO (Linear Tape-Open). Technologia powstała jeszcze w latach 90. jako otwarty standard mający stanowić alternatywę dla zamkniętych, własnościowych formatów taśm.
Najnowsza generacja, LTO-10, została wprowadzona w tym roku i oferuje imponującą pojemność.
Pojedynczy kartridż może przechowywać 40 TB danych bez kompresji, a w sprzyjających warunkach nawet 100 TB danych po zastosowaniu kompresji.
Dla porównania, poprzednia generacja LTO-9 oferuje 18 TB pojemności natywnej oraz do 45 TB danych skompresowanych.
To oznacza, że niewielki fizycznie kartridż z taśmą może pomieścić dziesiątki terabajtów informacji, a przy zastosowaniu kompresji potencjalnie nawet 100 TB.
Rynek taśm osiągnął już rekordowe wartości
Wzrost zainteresowania taśmami nie jest wyłącznie prognozą. Dane dotyczące rynku pokazują, że ich wykorzystanie w ostatnich latach osiągało rekordowe poziomy.
Według LTO Consortium w 2024 roku dostarczono nośniki LTO o łącznej pojemności 176,5 eksabajta. Rok później nastąpił spadek o około 9 proc., do 160,3 eksabajta.
Teraz rynek ponownie zaczyna rosnąć. W pierwszym kwartale 2026 roku łączna dostarczona pojemność nośników LTO była o 57 proc. większa niż rok wcześniej.
Na wyniki wpływa przede wszystkim rosnące wykorzystanie LTO-9, ale w kolejnych miesiącach dodatkowym impulsem może być LTO-10.
LTO Consortium, organizacja związana z firmami HPE, IBM i Quantum, spodziewa się dalszego wzrostu rynku w 2026 roku.
Taśma magnetyczna ma jedną ogromną przewagę
Może się wydawać dziwne, że w epoce ultraszybkich dysków NVMe i pamięci flash firmy inwestują w technologię kojarzącą się z archiwami sprzed kilkudziesięciu lat. W rzeczywistości taśma ma cechę, której współczesne centra danych bardzo potrzebują.
Nie trzeba jej stale zasilać.
Taśma jest szczególnie przydatna do tak zwanego cold storage, czyli przechowywania danych, do których nie trzeba mieć stałego i natychmiastowego dostępu.
Dane mogą zostać zapisane na taśmie, odłożone na półkę i pozostawać tam przez długi czas bez zużywania energii na ich ciągłe utrzymywanie w aktywnej infrastrukturze.
W przypadku centrów danych, które muszą przechowywać petabajty czy eksabajty informacji, różnica w kosztach może być ogromna.
AI może więc paradoksalnie przywrócić znaczenie starej technologii
Boom na sztuczną inteligencję kojarzymy przede wszystkim z najbardziej zaawansowanymi GPU, akceleratorami AI, serwerami i rozbudową centrów danych. Tymczasem rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową tworzy również mniej oczywisty problem: co zrobić z ogromną ilością danych, które są generowane i przechowywane przez te systemy?
Nie wszystkie dane muszą znajdować się na szybkich dyskach. Część można przenieść do tańszych i energooszczędnych systemów archiwizacyjnych.
Taśma magnetyczna może więc pełnić rolę swoistego kotwiczenia danych w wielowarstwowej infrastrukturze. Najważniejsze informacje mogą znajdować się na szybkich dyskach, dane używane rzadziej w wolniejszych systemach, a ogromne archiwa — właśnie na taśmach.
Co ciekawe, na wzrost zainteresowania LTO wpływa nie tylko sztuczna inteligencja. Firmy nadal potrzebują także tradycyjnych systemów archiwizacji, kopii zapasowych i zabezpieczeń przed utratą danych.
W świecie rosnących kosztów energii i coraz większych ilości informacji technologia, która jeszcze niedawno wyglądała na relikt przeszłości, może więc dostać drugie życie.
AI potrzebuje danych. A gdy tych danych zaczyna być za dużo, liczy się nie tylko szybkość ich odczytu, ale również koszt i efektywność ich przechowywania. I właśnie dlatego taśma magnetyczna ponownie staje się ważnym elementem infrastruktury IT.
Foto: TheLTOProgram/YouTube.