Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Vela Research pokazuje, że sztuczna inteligencja już teraz skuteczniej niż najlepsi inwestorzy typu venture capital (VC) potrafi ocenić, które młode firmy mają szansę na sukces.
Modele językowe, takie jak GPT-4o czy DeepSeek-V3, w testach przewyższyły nawet legendarny akcelerator Y Combinator. Przypomnijmy, że to najbardziej znany na świecie akcelerator startupów, działający od 2005 roku w Dolinie Krzemowej. To właśnie dzięki jego wsparciu powstały takie giganty jak Airbnb, Dropbox czy Stripe. Jego program polega na intensywnym, kilkumiesięcznym wsparciu finansowym, mentoringowym i biznesowym dla wczesnych firm technologicznych. AI jest od niego lepsza.
Jak to sprawdzono?
Zespół badaczy opracował VCBench – pierwsze otwarte narzędzie do oceny zdolności AI w prognozowaniu sukcesu startupów. W ramach projektu przygotowano bazę 9 tys. anonimowych profili założycieli wraz z danymi dotyczącymi ich firm. Około 810 przypadków oznaczono jako „udane” – czyli takie, które osiągnęły poważny kamień milowy, np. debiut giełdowy lub przejęcie.
Aby AI nie mogła oszukiwać, dane zostały dokładnie oczyszczone z nazw i identyfikatorów. To zminimalizowało ryzyko ponownej identyfikacji założycieli aż o 92 proc. Jednocześnie zachowano kluczowe sygnały potrzebne do prognozowania.
Wyniki AI w prognozowaniu, które zaskoczyły branżę
Dla porównania:
- średnio fundusze VC trafiają w zaledwie w 1,9% inwestycji (1 zwycięzca na 50 prób),
- Y Combinator osiąga wynik na poziomie 3,2%,
- a najlepsze fundusze VC około 5,6%.
Tymczasem DeepSeek-V3 osiągnął ponad sześciokrotnie lepszą precyzję niż rynek, a GPT-4o uzyskał najlepszy wynik ogólny, łącząc wysoką trafność i skuteczność w przewidywaniu sukcesów. Claude 3.5 Sonnet i Gemini 1.5 Pro również znacząco przewyższyły średnie wyniki inwestorów. Osiągnęły wyniki na poziomie elity funduszy venture capital.
Innymi słowy, niemal każdy z testowanych najnowszych modeli AI lepiej identyfikował potencjalnych zwycięzców niż przeciętny inwestor. A kilka z nich dorównało lub nawet przewyższyło zdolność prognostyczną Y Combinatora i topowych funduszy VC.
Konsekwencje dla świata startupów
W praktyce oznacza to, że niemal każdy z testowanych najnowszych modeli AI był lepszy od przeciętnego gracza na rynku venture capital, a niektóre dorównywały lub przewyższały elitarne fundusze.
Może to całkowicie zmienić proces wyszukiwania obiecujących projektów. W przyszłości startupy mogą być „odkrywane” nie podczas spotkań w Dolinie Krzemowej, lecz przez algorytmy analizujące dane z LinkedIn czy innych platform.
Twórcy udostępnili VCBench jako otwarte narzędzie (vcbench.com), zachęcając społeczność do testowania własnych modeli i publikowania wyników. Jeśli kolejne AI będą regularnie bić rekordy, inwestowanie w startupy może stać się bardziej obiektywne i demokratyczne, a sukces młodych firm – łatwiejszy do przewidzenia.
Foto: Qwen/AI.