Elon Musk zaprzeczył doniesieniom o podziale chińskiej działalności Tesli. Mimo to spekulacje o możliwej fuzji ze SpaceX nie ustają.
Doniesienia o możliwym wydzieleniu chińskiej działalności Tesli i przygotowaniach do połączenia firmy ze SpaceX wywołały ogromne poruszenie na światowych rynkach. Według wcześniejszych informacji „The Wall Street Journal” kierownictwo Tesli miało analizować różne scenariusze reorganizacji chińskiego biznesu. Elon Musk zdecydowanie jednak zaprzeczył tym doniesieniom.
Szef Tesli nazwał publikację „absurdalnym fake newsem”, twierdząc, że temat nigdy nie był nawet przedmiotem wewnętrznych rozmów.
– To nigdy nawet nie pojawiło się podczas żadnej dyskusji. To absurdalny fake news – napisał Musk w serwisie X.
Mimo stanowczego zaprzeczenia miliardera, sama możliwość połączenia Tesli i SpaceX nadal pozostaje przedmiotem spekulacji inwestorów oraz analityków.
Wall Street Journal: analizowano kilka scenariuszy
Według informacji „The Wall Street Journal” doradcy Tesli mieli rozważać kilka wariantów dotyczących chińskiej części przedsiębiorstwa.
Na stole miały znaleźć się trzy główne opcje:
- wydzielenie chińskiej działalności do osobnej spółki,
- sprzedaż całego biznesu w Chinach,
- a nawet całkowite zamknięcie tej części działalności.
Jednocześnie gazeta podkreślała, że żadne decyzje nie zostały podjęte, a ewentualne plany mogą jeszcze ulec zmianie.
Dlaczego w ogóle mówi się o fuzji?
Spekulacje dotyczące połączenia Tesli i SpaceX nasiliły się po rekordowym debiucie giełdowym SpaceX. Firma kosmiczna została wyceniona na około 1,48 biliona dolarów. Jest tym samym cenniejsza od Tesli, której kapitalizacja wynosi około 1,22 biliona dolarów.
Oba przedsiębiorstwa już dziś coraz mocniej ze sobą współpracują. Tesla dostarcza SpaceX magazyny energii Megapack oraz elektryczne pickupy Cybertruck wykorzystywane podczas operacji firmy kosmicznej. W lutym do SpaceX została również włączona spółka xAI, tworząc strukturę SpaceXAI.
Podczas ostatniej konferencji po wynikach finansowych Elon Musk nie wykluczył możliwości połączenia obu firm. Stwierdził jedynie, że pomiędzy Teslą i SpaceX istnieje dziś „coraz więcej obszarów wspólnych”. To wielu inwestorów odebrało jako sygnał, że taki scenariusz nie jest wykluczony.
Podobnego zdania jest prezes i dyrektor operacyjna SpaceX Gwynne Shotwell. W rozmowie z CNBC przyznała, że połączenie obu przedsiębiorstw mogłoby uprościć zarządzanie całym imperium Muska.
Największym problemem są Chiny
Największą przeszkodą nie są jednak kwestie biznesowe, lecz regulacyjne.
SpaceX jest jednym z najważniejszych wykonawców kontraktów dla amerykańskiego Departamentu Obrony i uczestniczy w projektach związanych z bezpieczeństwem narodowym oraz systemami satelitarnymi.
Tesla z kolei posiada w Chinach w pełni kontrolowane zakłady produkcyjne, co w przypadku połączenia obu firm mogłoby wzbudzić poważne obawy regulatorów zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Pekinie.
Analitycy JPMorgan określają uzyskanie wszystkich zgód jako „praktyczne wąskie gardło”. Wskazują właśnie na kwestie bezpieczeństwa narodowego i powiązania SpaceX z amerykańskim rządem.
Według „Wall Street Journal” Elon Musk już od kilku lat miał polecać kierownictwu Tesli utrzymywanie wyraźnej granicy pomiędzy działalnością w USA i Chinach. Celem było zabezpieczenie amerykańskiej części firmy na wypadek gwałtownego pogorszenia relacji geopolitycznych pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem.
Osobna spółka i oddzielne systemy IT
Według źródeł dziennika jednym z rozważanych rozwiązań miało być utworzenie osobnej spółki odpowiadającej wyłącznie za eksport samochodów produkowanych w Szanghaju.
Rozważano również stworzenie całkowicie odseparowanych systemów informatycznych oraz ograniczenie dostępu pracowników z Chin do infrastruktury wykorzystywanej przez pozostałe oddziały Tesli.
Takie rozwiązanie miałoby stworzyć swoisty „mur bezpieczeństwa” pomiędzy działalnością prowadzoną w Chinach i Stanach Zjednoczonych.
Gigafactory Shanghai to serce Tesli
Skala potencjalnych zmian byłaby ogromna.
Gigafactory Shanghai pozostaje największą i najbardziej wydajną fabryką Tesli na świecie. Zakład dysponuje mocami produkcyjnymi przekraczającymi 950 tys. samochodów rocznie i odpowiada za ponad połowę wszystkich dostaw Tesli na świecie.
Fabryka jest również najważniejszym centrum eksportowym firmy. To właśnie stąd samochody trafiają do Europy, Kanady oraz wielu krajów regionu Azji i Pacyfiku.
Tesla korzysta w Chinach z wyjątkowej pozycji. W przeciwieństwie do większości zagranicznych producentów nie prowadzi działalności w formie spółki joint venture z lokalnym partnerem, lecz samodzielnie kontroluje cały zakład.
Chińska produkcja bije rekordy
Znaczenie Szanghaju stale rośnie również dzięki bardzo konkurencyjnym kosztom produkcji.
Ponad 400 chińskich dostawców współpracuje z Teslą, a ponad 60 z nich dostarcza komponenty także do fabryk firmy na całym świecie.
Tesla informuje, że ponad 95% części wykorzystywanych do produkcji Modelu 3 oraz odświeżonego Modelu Y w Chinach pochodzi od lokalnych dostawców, co pozwala utrzymywać jedne z najniższych kosztów produkcji w całym koncernie.
Dobre wyniki potwierdzają również najnowsze dane sprzedażowe. W czerwcu dostawy wyprodukowanych w Chinach Modeli 3 i Modeli Y wzrosły o 24,4% rok do roku, natomiast łączna sprzedaż i eksport z fabryki w Szanghaju zwiększyły się w drugim kwartale aż o 32,8%.
Coraz większa presja ze strony BYD
Mimo świetnych wyników produkcyjnych Tesla musi mierzyć się z coraz silniejszą konkurencją.
Chiny pozostają drugim największym rynkiem firmy po Stanach Zjednoczonych, jednak lokalni producenci – przede wszystkim BYD – coraz skuteczniej odbierają Tesli klientów, oferując nowoczesne samochody elektryczne w znacznie niższych cenach.
To sprawia, że utrzymanie silnej pozycji na chińskim rynku staje się dla amerykańskiego producenta jednym z najważniejszych wyzwań najbliższych lat.
Czy do fuzji rzeczywiście dojdzie?
Na razie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Elon Musk stanowczo zaprzeczył, aby przygotowania do wydzielenia chińskiej działalności były prowadzone, jednak nie zamknął definitywnie drzwi przed samą możliwością połączenia Tesli i SpaceX.
Jeżeli kiedyś taka transakcja rzeczywiście zostałaby zrealizowana, byłaby jedną z największych fuzji w historii światowej branży technologicznej i połączyłaby pod jednym szyldem motoryzację elektryczną, przemysł kosmiczny, sztuczną inteligencję oraz magazynowanie energii.
Foto: ChaGPT Images.