Samolot linii Qantas

22 godziny w powietrzu. Tak będzie wyglądał najbardziej ekstremalny lot

Najdłuższy lot świata coraz bliżej. Qantas chce połączyć Australię z Londynem i Nowym Jorkiem bez lądowania.

Australijskie linie lotnicze Qantas są o krok od zapisania się w historii lotnictwa. W ramach ambitnego programu Project Sunrise przewoźnik przygotowuje uruchomienie najdłuższych na świecie regularnych lotów pasażerskich bez międzylądowania. Po latach opóźnień spowodowanych pandemią i problemami produkcyjnymi Airbusa projekt wreszcie zbliża się do realizacji.

Na dniach Qantas ma ogłosić, która z dwóch tras – do Londynu lub Nowego Jorku – zostanie uruchomiona jako pierwsza. Niezależnie od wyboru będzie to przełomowy moment dla branży lotniczej i kolejny krok w kierunku skracania globalnych dystansów.

Project Sunrise – ostatnia wielka granica lotnictwa pasażerskiego

Przez dziesięciolecia linie lotnicze rywalizowały o coraz dłuższe połączenia bezpośrednie. Dzięki nowoczesnym samolotom udało się połączyć niemal każdy zakątek świata, jednak loty z wschodniej Australii do Europy lub wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych pozostawały jednym z ostatnich wyzwań technologicznych.

Project Sunrise ma to zmienić. Samoloty będą pokonywać trasę trwającą niemal 22 godziny bez żadnego postoju na tankowanie. Oznacza to, że pasażerowie będą mogli wsiąść do samolotu w Sydney i wysiąść bezpośrednio w Londynie lub Nowym Jorku.

Dla podróżnych biznesowych oznacza to oszczędność czasu i brak konieczności przesiadek, natomiast dla linii lotniczej możliwość pobierania wyższych opłat za wyjątkowo wygodną usługę.

Specjalnie zmodyfikowany Airbus A350-1000

Sercem projektu będą specjalnie przygotowane samoloty Airbus A350-1000. Maszyny zostały zmodyfikowane tak, aby mogły wykonywać loty trwające niemal dobę.

Najważniejszą zmianą jest dodatkowy zbiornik paliwa, który zwiększa zasięg samolotu do poziomu niespotykanego dotąd w regularnym lotnictwie pasażerskim. Zmodyfikowano również układ kabiny.

Podczas gdy standardowe A350-1000 mogą przewozić znacznie więcej pasażerów, wersja dla Qantas pomieści jedynie 238 osób. To najmniejsza konfiguracja miejsc spośród wszystkich samolotów tego typu eksploatowanych obecnie na świecie.

Mniejsza liczba foteli oznacza więcej przestrzeni dla podróżnych, co ma ogromne znaczenie podczas lotu trwającego ponad 20 godzin.

Walka z jet lagiem przy pomocy technologii

Jednym z największych problemów podczas ultradługich podróży jest zmęczenie i zaburzenie rytmu dobowego organizmu. Dlatego Qantas postawił na rozwiązania, które mają poprawić samopoczucie pasażerów.

Na pokładzie znajdzie się specjalna „Wellbeing Zone”, czyli wydzielona przestrzeń umożliwiająca ruch, ćwiczenia rozciągające i krótką aktywność fizyczną podczas lotu.

Samoloty otrzymają również inteligentne systemy oświetlenia kabinowego, które będą symulować naturalny cykl dnia i nocy. Odpowiednio dobrane światło ma pomagać organizmowi w adaptacji do nowej strefy czasowej i ograniczać skutki jet lagu.

To kolejny przykład wykorzystania technologii nie tylko do zwiększania wydajności transportu, ale również poprawy komfortu podróżowania.

Luksus zamiast maksymalnej liczby pasażerów

Strategia Qantas zakłada, że kluczem do sukcesu nie będzie przewożenie jak największej liczby osób, lecz przyciągnięcie najbardziej dochodowych klientów.

Ponad 40 procent wszystkich miejsc znajdzie się w klasach premium. Najbardziej ekskluzywne apartamenty First Class zaoferują osobne łóżko oraz oddzielny fotel wypoczynkowy. Z kolei pasażerowie klasy biznes otrzymają prywatne apartamenty wyposażone w przesuwane drzwi.

Takie podejście ma sprawić, że niemal całodobowa podróż stanie się doświadczeniem przypominającym pobyt w luksusowym hotelu, a nie wielogodzinne siedzenie w samolocie.

Opóźnienia przesunęły start projektu o kilka lat

Pierwotne plany zakładały wcześniejsze uruchomienie połączeń, jednak pandemia COVID-19 znacząco zmieniła harmonogram projektu. Dodatkowo Airbus zmagał się z problemami w globalnym łańcuchu dostaw, co wpłynęło na terminy produkcji nowych maszyn.

W efekcie pierwsza dostawa specjalistycznego A350-1000 została przesunięta z końca 2026 roku na kwiecień 2027 roku.

Qantas planuje rozpocząć regularne loty dopiero wtedy, gdy będzie dysponować co najmniej trzema samolotami tego typu. Pozwoli to na codzienną obsługę wybranej trasy.

Ponad 400 mln dolarów dodatkowego zysku rocznie

Choć Project Sunrise wymaga ogromnych inwestycji, przewoźnik liczy na znaczące korzyści finansowe. Według szacunków Qantas możliwość podróży bez przesiadek pomiędzy Australią a Londynem lub Nowym Jorkiem będzie na tyle atrakcyjna dla klientów, że może zwiększyć roczny zysk firmy o ponad 400 milionów dolarów australijskich.

Jeśli projekt zakończy się sukcesem, może zapoczątkować nową erę ultradługich lotów międzykontynentalnych i zachęcić innych przewoźników do rozwijania podobnych połączeń.

W świecie, w którym technologia stale skraca dystanse, niemal 22-godzinny lot bez lądowania może stać się kolejnym symbolem tego, jak szybko zmienia się współczesne lotnictwo.

Foto: Qantas.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.