Rząd chce zapłacić połowę za Twój nowy rower elektryczny

mój rower elektryczny

Rozpoczęły się dwutygodniowe konsultacje społeczne do programu „Mój rower elektryczny”. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zamierza dopłacić do zakupów nowych rowerów elektrycznych połowę ich ceny, ale nie więcej niż 5 tys. zł.

Na nowy program rządowy finansowany ze środków pochodzących z Funduszu Modernizacyjnego przeznaczonych ma być 300 mln zł. Więc dofinansowanych zostanie zakup co najmniej niecałych 47 tys. rowerów – dokładnie ile, będzie zależało od ich ceny.

– Projektowany program przewiduje dotacje do zakupu nowych rowerów elektrycznych, w tym także cargo i wózków rowerowych. Planowane jest dofinansowanie w wysokości do 50 proc. i nie więcej niż 5 tys. zł w przypadku rowerów elektrycznych i nie więcej niż 9 tys. zł w przypadku elektrycznych rowerów cargo i wózków rowerowych – czytamy w informacji NFOŚiGW.

Dofinansowanie może dostać każdy dorosły Kowalski oraz samorządy oraz firmy, które prowadzą działalność transportu drogowego, kurierskie i prowadzące wypożyczalnie sprzętu rekreacyjnego i sportowego.

Nie każdy rower elektryczny zakwalifikuje się do programu. – Do dofinansowania będzie można zgłaszać zakup nowego roweru oraz roweru cargo o szerokości do 0,9 m, a także nowego wózka rowerowego o szerokości powyżej 0,9 m. Musi to być pojazd poruszany siłą mięśni osoby nim jadącej, wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km (zgodnie z definicją zawartą w Ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym) – tłumaczy NFOŚiGW.

Nowy program ma być prowadzony w latach 2025-2029 przy czym dofinansowane będą mogły też zakupy, które zrealizujemy jeszcze w tym roku – od 30 czerwca.

Informacje na temat konsultacji, w których oczywiście możemy wziąć udział, oraz zarys projektu programu „Mój rower elektryczny” znajdują się na stronie Funduszu Modernizacyjnego.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *