Za chwilę ruszy elektrownia jądrowa we Francji. 12 lat opóźnienia

Francuski koncern energetyczny EDF rozpoczął procedurę ładowania paliwa do nowego reaktora w elektrownii Flamanville-3 w Normandii. Ma zacząć niemal w pełni działać jeszcze w tym roku.

Sama procedura załadowania paliwa jądrowego do europejskiego reaktora wodno-ciśnieniowego (EPR) nowego typu o mocy 1650 MW postawionego na północy Francji potrwa kilka dni. Zaczęła się dzień po tym, jak francuski organ nadzoru jądrowego ASN wyraził na to zgodę. Proces ładowania jest nadzorowany przez jego ekspertów i tak też będzie na kolejnych etapach uruchamiania nowego bloku.

ASN po załadowaniu paliwa będzie chciał sprawdzić, jak działają wszystkie systemy elektrownii i reaktora w fazie przedkrytycznej, zanim w jego rdzeniu rozpocznie się jądrowa reakcja łańcuchowa. Monitorowanie to będzie dotyczyło przede wszystkim prawidłowego działania obwodów bezpieczeństwa. 

Następnie regulator będzie musiał wyrazić zgodę na rozpoczęcie rozszczepienia jądrowego i stopniowe zwiększanie mocy operacyjnej reaktora do 25 proc., a następnie 80 proc. jego całkowitej mocy. Jak wszystko pójdzie dobrze, nowy blok jądrowy rozpocznie pełną pracę we francuskiej sieci elektroenergetycznej jeszcze w tym roku, a więc 12 lat po tym, jak pierwotnie planowano.

Budowa reaktora Flamanville-3 rozpoczęła się w 2007 r. i początkowo oczekiwano, że zostanie ukończona w 2012 r. Zakładano też, że będzie kosztowała 3,3 mld euro. Tymczasem koszty przekroczyły 13,2 miliarda euro.

We francuskim raporcie o realizacji projektu z 2019 roku napisano, że do opóźnień i przekroczeń kosztów we Flamanville-3 przyczyniło się wiele czynników. Kluczowe problemy były jednak związane z tym, że kilka elementów budowy rozpoczęto przed ukończeniem projektowania reaktora, co doprowadziło do tego, że niektóre postawione już elementy trzeba było rozebrać i zbudować od nowa.

Na całym świecie działają już trzy jednostki EPR – dwie w elektrowni jądrowej Taishan w Chinach i jedna w elektrowni jądrowej Olkiluoto w Finlandii. Blok w Finlandii zaczął działać pod koniec 2021 roku z 13-letnim opóźnieniem, a reaktory w Chinach z opóźnieniem na poziomie 4 i 5 lat.

W budowie są jeszcze dwa bloki EPR – w Hinkley Point C w południowo-zachodnim hrabstwie Somerset w Wielkiej Brytanii. One też zostaną oddane z opóźnieniem.  Francuski budowniczy i właściciel elektrowni firma EDF zapowiedział w styczniu, że Hinkley Point C nie zostanie otwarta wcześniej niż w 2029 roku, ale to wersja optymistyczna. Lepiej myśleć o 2031 roku.

Foto: EDF.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *