BMW podpisał umowę z chińskim producentem baterii. Jest szansa na nową wielką fabrykę w Polsce

Baterie do aut

BMW podpisał umowę z chińskim producentem baterii do samochodów, spółką Contemporary Amperex Technology Ltd (CATL). Być może przez to nad Wisłą powstanie kolejna duża fabryka akumulatorów do pojazdów elektrycznych.

Wartość podpisanego kontraktu sięga 1,16 mld dol. Podpisanie umowy pozwoli Chińczykom zbudować nową fabrykę w Europie – poinformował w czwartek rzecznik BMW.

O tym, że może dojść do podpisania tego kontraktu spekulowano już wcześniej. Spodziewał się tego również koncern CATL, bowiem już z początkiem czerwca niemieckie media informowały, że Chińczycy szukają miejsca pod budowę fabryki baterii.

Audi przegra prestiżowy wyścig z Mercedesem. A wszystko przez aresztowanie szefa koncernu

Rozważali między innymi postawienie zakładu w niemieckiej Turyngii. Ale nie jest to ponoć jedyna rozpatrywana lokalizacja. Ponoć inne to Polska i jeszcze jeden kraj, którego nazwy nie podano. Można jednak przypuszczać, że chodzi o pozostałe państwa środkowo-europejskie, w których rozwinięty jest przemysł motoryzacyjny, a więc Czechy, Słowację lub Węgry.

Jeżeli CATL wybierze Polskę, to powstanie u nas już druga wielka fabryka akumulatorów do samochodów. Pierwszą buduje w Biskupicach Podgórnych koło Wrocławia koreański LG Chem. Baterie z tego zakładu będą montowane między innymi elektrycznych Jaguarach powstających na Słowacji. Koreańczycy na realizację pierwszego etapu inwestycji chcą wydać 1,3 mld zł i stworzyć przy tym 729 etatów. W drugim etapie wydanych zostanie 4,5 mld zł i powstanie 1666 miejsc pracy.

O tej fabryce było głośno w marcu, kiedy okazało się, że rząd dofinansuje go najwyższym grantem w historii – wysokości aż 242,6 mln zł.

Foto: Pixabay.

Czytaj więcej: Nowe iPhone’y powinny być tańsze. Apple znalazł właśnie drugiego dostawcę drogich ekranów OLED. Straci na tym Samsung.
Czytaj więcej: Nowy problem Tesli. Przyspieszyła produkcję Modelu 3 tak, że Panasonic nie nadąża z dostawą baterii.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*